Our Blog

Bielizna, kokosy i prawo powszechnego ciążenia

il_fullxfull.352479989_ee20Tropiki kojarzą nam się głównie z idyllicznymi obrazami, które, choć wszechobecne i nieco pretensjonalne, rozbudzają wyobraźnię i są przyczyną westchnień, gdy za oknem pogoda pod psem.
Biura podróży nieustannie podsuwają nam podobne „kąski”, kreując tym samym nasze wyobrażenie o południowych krajach wyspiarskich. Nieliczni tylko zastanawiają się gdzie leży granica pomiędzy komercjalnym mirażem a rajską (?) rzeczywistością.
Palma kokosowa, nieodłączny atrybut klimatu południowej półkuli, znana jest jej mieszkańcom jako źródło niezliczonych korzyści – jej wielorakie zastosowania przechodzą najśmielsze wyobrażenia Europejczyków, dla których wspomniane drzewo może, co najwyżej, cieszyć oko i podniebienie. Nic bardziej mylnego – palma kokosowa to ceniony w budownictwie surowiec, jej owoc smakuje wybornie, wytwarza się z niej włókna, liny, maty, rozmaite naczynia, a wyjątkowy szczęściarz może stać się posiadaczem kokosowej perły; wreszcie może ona znaleźć zastosowanie w … bieliźniarstwie.
Niewiadomego pochodzenia zwyczaj, powstały najprawdopodobniej na skutek zetknięcia dwóch kultur, kazał urodziwym członkiniom wyspiarskich plemion stroić się w kokosowe biustonosze. Odzienie takie ma wiele zalet: wyjątkowa trwałość, doskonała rzeźba, łatwość w utrzymaniu (wystarczy ułożyć nieopodal mrowiska) czy wreszcie defensywa, jeśli ktoś chciałby się bronić w tych sparawach w tym klimacie.
Sama palma to zresztą botaniczna osobliwość. Olbrzymie powiewające w nagrzanym powietrzu liście, sterczące zawadiacko na prostym, wysokim pniu ( 25 – 30m ) sprawiają uderzające wrażenie.
Może warto więc usiąść pod kokosową palmą, szukając schronienia przed palącym słońem południa oraz inspiracji – w końcu prawo powszechnego ciążenia zawdzięczamy uderzonemu w głowę kokosem Isaacowi Newtonowi!

Aleksandra Dela
Zespół Coco Caribe ©

Comments ( 0 )

    Leave A Comment

    Your email address will not be published. Required fields are marked *